W dniu dzisiejszym dowiedzialam sie, ze szefowa wprowadzila nowa ru-ru(rule), ktora polega na tym, ze poniewaz wolne dni swiateczne sa bardzo nieefektywne z punktu funkcjonowania firmy, to od pazdziernika wszyscy pracowicy maja obowiazek pracy takze w dni ustawowo wolne od pracy;) (to ze nikt nam dodatkowo nie zaplaci jest oczywiste)
Na moje pytanie, czy to jest zgodne z prawem, dowiedzialam sie, ze tak, i ze japonskie prawo pracy dopuszcza taka mozliwosc.
A jeszcze dodam, ze w lecie absolutnie nikt nie dostal urlopu, nawet na jedzien dzien, ze juz nie wspomne o tych ustawowo dopuszczalnych trzech dniach;p
W kazdym razie pracownicy jak latwo sie domyslic nie sa szczegolnie zadowoleni, ale ze to jest Japonia, to nikt glosno nic nie powie (oprocz mnie, ale mam jakies takie niejasane wrazenie, ze szefowa sie boi mnie, tudziez moich zachodnich pogladow, bo nieprzyjemnych rzeczy nigdy nie komunikuje mi bezposrednio ona, tylko Ryoko.)
Ja w kazdym razie odczuwam gwaltowny spadek motywacji, w zwiazku z czym tradycyjnie po polsku sie obijam^^
Zreszta w ramach tego obijania sie przegadalam z Ryoko godzine rano na temat tego, jak to tu wyglada, i z jednej strony powiedziala, zebym nei wyrabiala sobie opinii tylko na podstawie firmy, w ktorej pracuje, bo nie wszedzie tak jest, a z drugiej strony opowiedziala mi historie swoich znajomych pracujacych od 7rano do 4 w nocy, co jakby nie wplywa pozytywnie na moje nie wyrabianie sobie zlej opinii o tutejszym systemie pracy.
Dodam, ze swiezo zatrudniona u nas absolwentka siedziala dzis w pracy ponoc do 5rano przygotowujac event na ktory pojechala o 8rano.
Wiec jesli ktos narzekal no polski system czy prawo pracy, radzilabym zrewidowac poglady na ten temat^^
W kazdym razie Japonia jest ostatniom krajem na swiecie, gdzie bede pracowac na zasadach innych niz praktyka lub krotki wyjazd^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz